Wybieram z informacji to co najlepsze...

Wpis

czwartek, 05 czerwca 2014

Nadzieja i...złudzenia

Kryzys gospodarczy czasów Jaruzelskiego bardzo doskwierał ludziom. Społeczeństwo Polskie miało dość kolejek, braków w sklepach, reglamentacji dóbr użytkowych, które w komuniżmie nabrały znaczenia dóbr luksusowych, które były szczytem marzeń.  Solidarność to była w tamtych czasach legenda. Ludziom Solidarność kojarzyła się z walką z bolączkami komunizmu w codziennym życiu. Kiedy więc Okrągły stół ustalił, że podzieli się władzą z opozycją i część mandatów w sejmie była przeznaczona dla opozycji, a do senatu były całkowicie wolne wybory, ludzie w pięknym stylu pokazali, że mieli dość komuny.  Solidarność otrzymała wszystkie należne mandaty w sejmie, w senacie wygrała całkowicie, a 100 mandatów, tylko dwa przypadły komunie. Joanna Szczepkowska mogła więc z czystym sumieniem ogłosić: " 4 czerwca 1989r upadł w Polsce komunizm. I...wystarczyło dwa trzy lata rządów opozycji, by społeczeństwo polskie obudziło się z ręką w nocniku.

Małgorzata Niezabitowska , rzecznik prasowy pierwszego niekomunistycznego rządu w Polsce i...następca Jerzego Urbana powiedziała w wywiadzie telewizyjnym, kiedy podczas drugiej kadencji sejmu w demokratycznej już Rzeczpospolitej upadały przed terminem kolejne rządy"
Głosując na Solidarność 4 czerwca 1989r wszyscy chcieliśmy zmian, ale nikt nie zdawał sobie sprawy jak daleko będą sięgać te zmiany. Stąd więc obecne niezadowolenie ludzi, graniczące nawet z nienawiścią do obecnych rządów i przede wszystkim do Leszka Balcerowicza" I Niezabitowska miała rację. Wystarczyło trzy lata rządów opozycji, by ludzie się przekonali, że...Solidarność ich oszukała. Ludzie w Polsce chcieli socjalizmu z ludzką twarzą. Pragnęli, by zachowane zostały wszystkie zdobycze socjalizmu, a tylko by...dodano trochę kapitału do komuny. Tzn. aby wprowadzono wolny rynek, możliwość bogacenia się , zakładania własnych firm, swobodę wyjeżdżania za granicę. Tymczasem ledwo opozycja umocniła władzę, a już zaczęto wprowadzać drapieżny kapitalizm. Konkurencja zżerała polski przemysł. Zaczęły upadać firmy. Wprowadzono nieznane za komuny pojęcie: bezrobocie. Ludzie z dnia na dzień tracili pracę. Pojawiła się bieda i słynne darmowe zupki Jacka Kuronia. Do tego Solidarność już jawnie ogłosiła, że od początku walczyła o zniesienie ustroju komunistycznego. A głoszenie w 1980r, że walczy ...Socjalizm tak, wypaczenia nie, to był tylko chwyt propagandowy dla potrzeb komunistycznego rządu. I społeczeństwo polskie poczuło się oszukane...

Socjalizm był bardzo wygodny dla ludzi, ale na dłuższą metę nie mógł funkcjonować, bo był oparty na fałszywej bazie ekonomicznej. Dobrobyt czasów Gierka, który był oparty wyłącznie na konsumpcji dóbr się skończył. Okazało się, że...budżet jednak ma dno. Zaciągnięte kredyty trzeba było spłacać, przemysł nie nadążał za konsumpcją dóbr i pojawiły się braki na rynku. Nastał wielki kryzys lat osiemdziesiątych. Jaruzelski próbował ratować rynek reglamentacją dóbr i drukowaniem pieniędzy bez pokrycia. Spowodowało to hiperinflację i doprowadziło do tego, że przed denominacją w 1995r pensję liczyło się w milionach. Pod koniec lat osiemdziesiątych rząd Meissnera próbował ratować gospodarkę wprowadzając model tzw. chiński. Niestety, w referendum komunistyczne władze poniosły całkowitą klęskę. Społeczeństwo nie zgodziło się na drakońskie cięcia w gospodarce. Komunie nie pozostało jak...oddać władzę i chociaż przy okazji coś ugrać dla siebie. Opozycja doszła do władzy i od razu nie pytając społeczeństwa o zgodę rozpoczęła restrukturyzację gospodarki do kapitalizmu / Opozycja uważała, że kiedy społeczeństwo głosowało na nią , to mechanicznie dostali carte blanche na zmiany w systemie politycznym i referendum już nie jest potrzebne/

Dziś społeczeństwo polskie z nostalgią wspomina czasy komuny i ma za złe kolejnym polskim rządom likwidację polskiego przemysłu, wyprzedaż za bezcen za granicę polskiego majątku. Nie może polskim rządom darować biedy, faktu że młodzież polska ucieka za granicę za chlebem, bo w kraju nie ma perspektyw znalezienia pracy. Ma za złe rządom, że pozwoliła, by komuna się uwłaszczyła kosztem polskiej gospodarki. Co i raz w prasie powracają afery, że ten czy ów były ubek oszukał ludzi. Ludziom się wydaje, że największy biznes w Polsce opanowali byli ubecy. Ile w tym prawdy ? Nie wiadomo! Tak jednak jest zawsze, kiedy ludzie nie są zadowoleni z ustroju i zwykle szukają winnych. A obecnie modnym jest - znależć winnych w byłych ubekach, członkach PZPR. Rodzi się nawet taki paradoks, że jakby ktoś patrzył na polską historię z boku, to mogłoby mu się wydawać, że w PRL rządziła nieliczna kasta ubeków i partyjniaków, a cały naród siedział w więzieniach, był torturowany lub mordowany przez tą kastę. Dziś zaś ta kasta ma wielki biznes i wyzyskuje społeczeństwo polskie. Prawda zaś jak zwykle leży gdzieś po środku...

4 czerwca - dwudziesta piąta rocznica upadku komunizmu w Polsce. Pośród peamów pochwalnych na cześć dwudziestopięciolecia demokracji polskiej rodzi się także gorzka refleksja. Ileśmy wiązali nadziei z wygraną opozycji w dniu 4 czerwca 1989r i ileśmy przez dwadzieścia pięć lat polskiej demokracji stracili złudzeń? Czy jeszcze nam starczy siły, by jednak dalej budować demokratyczną Polskę i by za kolejne 25 lat nasze dzieci nie miały już straconych złudzeń? Tego życzy sobie Polskie społeczeństwo z okazji obchodów dwudziestopięciolecia....I nie chce tylko obietnic bez pokrycia, o których podczas obchodów rocznicowych w pięknych słówkach mówił prezydent USA, nasz przyjaciel i sojusznik, Barack Obama. Refleksja: Czy przekonanie się, ile są warte obietnice przyjaciela nie będzie kolejnym straceniem złudzeń Polaka?

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
agnieszkaw30
Czas publikacji:
czwartek, 05 czerwca 2014 22:29

Polecane wpisy